Startuj z nami | Dodaj do ulubionych | Mapa serwisu | RSS
  panel użytkownika
 użytkownik  hasło
  rejestracja
  hasło
  newsletter



E-Handel

E-biznes a sprawa polska - cz.5 - Piotr Drygas
13-02-2007

Zbliżający się okres ogórkowy sprzyja refleksji nad tym, co ostatnio działo się wokół nas a trzymając się tematu - tego, co dotyczy handlu elektronicznego. Próbując uogólnić problem, można by się wznieść do poziomu gospodarki elektronicznej. Taka perspektywa niesie ze sobą i dobre i złe wieści, bo jak można inaczej nazwać to, co się dzieje w polskiej elektronicznej gospodarce patrząc na e-podpis a z drugiej strony na e-bankowość? Niewątpliwie cieszy fakt, że Polska wyrasta na potęgę bankowości elektronicznej, że znaczna część naszych obywateli docenia plusy tego kanału kontaktów z bankami i oczywiście, że same banki doceniły ten kanał dystrybucji. Pojawia się jednak od razu pytanie: czy bankowość elektroniczna jest podstawową siłą napędową gospodarki? społeczeństwa informatycznego? czy też samego handlu intrnetowego? Wydaje się, że niestety "nie" - bankowość elektroniczna jest oczywiście bardzo ważnym działem gospodarki, ale nie jest tą podstawową siłą napędową. Byłby nią zapewne - w znacznym, ale oczywiście także nie ogromnym stopniu - podpis elektroniczny, a raczej używany podpis elektroniczny. No cóż… tej sytuacji aż się nie chce komentować. Oczywiście mógłbym przyjąć założenie, że dla handlu internetowego na rynku B2C podpis elektroniczny nie ma większego znaczenia, bo przecież klient nie będzie się nim posługiwał kupując bułkę czy też książkę, ale było by to z mojej strony straszne uproszczenie. Uproszczenie, które mogę porównać do stwierdzenia, że przecież handel internetowy w Polsce jest tanią działalnością, bo przecież podłączenie do Internetu kosztuje około 100 zł/miesiąc… tak… ale, gdy przyjąć, że dla firmy nie jest to duża kwota to dla przeciętnego polskiego gospodarstwa domowego już jest. A przecież wybudowanie nawet najpiękniejszego, najbardziej luksusowego sklepu na szczycie jakiejś niedostępnej góry z samego założenia odcina nas od klientów. Czyli? Podpis elektroniczny jest niezbędny dla dalszego rozwoju handlu elektronicznego w Polsce, bo:

 

  • zdecydowanie ułatwi on kontakty pomiędzy przedsiębiorstwem handlu internetowego a jego dostawcami, przez co także obniży koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa. I tutaj trafiamy na pierwszy podstawowy problem: komu jak komu, ale myślę, że czytelnikom Gazety-IT nie muszę przypominać o ostatnim zamieszaniu z e-fakturami. Skoro zwykłej faktury nie ma obowiązku podpisać to dlaczego należy podpisać e-fakturę? Tylko po to, aby wypromować e-podpis, aby go ożywić? Chyba nie jest to najlepsza droga…
  • zdecydowanie zwiększy on świadomość używanie Internetu - przestanie on być dla większości tylko medium rozrywki, a stanie się czymś więcej - poszczególne osoby będą mogły złożyć swoje zeznanie podatkowe drogą elektroniczną, a skoro będą mogły już to zrobić, to może można zrobić też coś innego? Niewątpliwie wprowadzenie podpisu do "ogólnego obiegu" przyczyni się do wzrostu świadomości, do upowszechniania się społeczeństwa informacyjnego a to z kolei będzie bardzo korzystne dla rozwoju handlu elektronicznego.

 

Sytuacja ta, jest co najmniej zbieżna z moimi wcześniejszymi refleksjami nad rolą np. portali internetowych w rozwoju handlu elektronicznego - nie przez rozwój samego handlu, ale przez chociażby wzrost zaufania do samego Internetu. Należy jednak bardzo mocno uważać, aby w tym wzroście świadomości, w dążeniu do społeczeństwa informacyjnego itp. nie przeholować. No bo jak inaczej można nazwać następującą sytuację: jesteś samotną matką, albo rodziną, która potrzebuje zasiłku, czy też masz jakiś inny podobny problem - pobierz formularz za pośrednictwem strony internetowej www.mopr........pl. Nie chodzi tutaj nawet o sam fakt, że osoby z tego typu problemami raczej mają inne wydatki niż te na Internet, ale o to, że MOPR reklamuje ten sposób kontaktu jako jedna z głównych form - chyba jednak coś nie tak - jak dla mnie nie ta instytucja, nie to medium. Chociaż oczywiście jak najbardziej jestem za e-administracją, to jednak najpierw należy się zastanowić co i do kogo kierować. A, że ze świadomością a może raczej "wiedzą internetową" w Polsce nie jest dobrze mogą świadczyć wyniki ostatniego mojego egzaminu z handlu elektronicznego, a w zasadzie egzaminu moich Studentów. Na przykład wg nich internetowy sklep horyzontalny to:

 

  • sklep mieszczący się na osiedlu;
  • sklep własnościowy danego sprzedawcy znajdujący się na horyzontach miast;
  • itp…

 

Myślę, że wystarczy:-)

 

Jednak poza uśmieszkiem pojawia się pytanie - może właśnie takie odpowiedzi jak powyższe spowodowały to, że potentat internetowy, czyli e-bay wszedł do Polski z takim a nie innym serwisem? Może właśnie to spowodowało, że e-bay potraktował Polskę jako kraj, gdzie świadomość i umiejętności wykorzystania Internetu i korzystania z walorów handlu internetowego są bardzo niskie? Zapewne menadżerowie potentata się lekko przeliczyli, z czego niewątpliwie zadowoleni są menadżerowie Allegro - bo przecież nic tak nie cieszy jak porażka rywala? Z tym tematem zapewne będziemy jeszcze mieli okazję się uporać.

 

Zbliżając się do końca chciałbym jeszcze "rzucić" nutkę optymizmu - w poprzednim numerze Gazety ukazała się relacja z konferencji "Internet Płaszczyzną Globalizacji Handlu 2". Ta konferencja niewątpliwie napawa optymizmem - ponad setka młodych ludzi, bardzo mocno zainteresowanych problematyką handlu elektronicznego daje szansę na spokojne patrzenie w przyszłość. Jeżeli ktoś z Państwa jeszcze relacji nie czytał - gorąco zachęcam.

 

A teraz cóż: www.travelplanet.pll, … . wraz inne wortale zostały już zapewne przez wszystkich dokładnie przejrzane. Zatem: życzę udanego letniego urlopu i do przeczytania (o ile jeszcze ktoś będzie chciał czytać a Naczelny pozwoli coś napisać)… w przyszłości.

 

Autor: Piotr Drygas
http://www.e-drygas.info/

 


(0) komentarzy / dodaj komentarz  



Czytaj również


› Fakty się liczą - Piotr Majewski

› Domena dźwignią handlu

› Slogan - porażająca broń marketerów - Darek Puzyrkiewicz

› Handel XXI wieku - Łukasz Błaszczak

› Internet a lojalność klienta - Łukasz Błaszczak

Szukaj:

wpisz szukaną frazę

Oferty pracy:

› wszystkie oferty   › dodaj ogłoszenie

Szkolenia:

Szkoła Zarządzania Sprzedażą - pierwsza w Polsce szkoła dla menedżerów sprzedażą


Polecamy



  Najczęściej czytane artykuły:
  1. Nie wysyłaj CV
  2. Wynagrodzenia handlowców
  3. Sprzedażowy "Dream Team"
  4. Skuteczna komunikacja w sprzedaży
  5. Rynek nie ma litości dla..
  6. Cztery błędy sprzedaży
  7. Handlowcy na rynku pracy: uwodzą i porzucają
  8. Szczęście

  Najpopularniejsze tematy FORUM:

  Najpopularniejsze książki:
  1. Biblia Handlowca
  2. Handlowanie to gra
  3. Jak założyć skuteczny i dochodowy sklep internetowy
  4. SZTUKA PERSWAZJI
  5. Sztuka wojny
  6. Perswazja i NLP. Wideowarsztaty

  Najpopularniejsze e-booki:
  1. EBOOKi w pakietach
  2. Skuteczne pozyskiwanie klientów (darmowy fragment)
  3. Motywacja bez granic
  4. Umysł Sprzedawcy
  5. Hipnotyczny telemarketing
  6. Hipnotyczny marketing

Profesjonalne statystyki www


Na skróty:
google.pl:.:onet.pl:.:wp.pl:.:interia.pl:.:
:.:vans-shop.pl:.:alexa.com
salon-klamek.pl::4trade.pl



  Znajdź swojego PH

 
       
 
     
   

home