Startuj z nami | Dodaj do ulubionych | Mapa serwisu | RSS
  panel użytkownika
 użytkownik  hasło
  rejestracja
  hasło
  newsletter



Sprzedaż

Zasada 80/20 w sprzedaży - Wojciech Rudny
06-05-2007

Zasada Pareto sprawdza się wszędzie! Ma – na szczęście  - także swoje zastosowanie w SPRZEDAŻY. Sprawdza się ona także w mojej karierze sprzedawcy. Stosując ją od jakiegoś czasu niewyobrażalnie zwielokrotniłem swój dochód, pracując o wiele mniej niż przedtem, kiedy nie stosowałem się do tej zasady (chodzi oczywiście o czas poświęcony samej sprzedaży).
Dzięki temu mam więcej czasu na inne rzeczy.

Oczywiście mógłbym próbować bić swoje własne rekordy. Być może robiłbym to, gdyby nie to, że mój rynek jest ograniczony, działam bowiem w sektorze B2B w jednym tylko, średniej wielkości mieście. Dlaczego nie działam w skali całego kraju? Gdybyś czytał  Gary'ego Gagliardi
(swoją strategię sprzedaży opracował na strategii Sun Tzu) pewnie wiedziałbyś, że zdobywanie nowych rynków wiąże się z kosztami, dużymi kosztami (poza pieniędzmi czas zaliczam także do tych kosztów). Dlatego pilnuję swojego biznesu ograniczonego tylko do najbliższego terytorium. W moim przypadku polega to na utrzymywaniu przyjacielskich kontaktów z moimi klientami.

Co to oznacza w praktyce? Oznacza to, że pomagam moim klientom nie tylko kupować u mnie więcej i coraz więcej, ale także pomagam im jak prawdziwy kolega i przyjaciel w innych sprawach. Na przykład (wzięty z życia) klientowi nawalił telefon w firmie, nie miał przy sobie komórki, obiecałem mu, że zadzwonię do Telekomunikacji od siebie i załatwię jego sprawę. Nieprofesjonalny i krótkowzroczny sprzedawca powiedziałby pewnie sobie w myśli, bo chyba nie byłby aż tak głupi, żeby to mówić na głos: to nie moja sprawa; szkoda mi na to czasu; niech sobie sam radzi, bo co ja z tego będę miał? mam to w d***e i zajmę się swoimi sprawami! Cóż, jeśli ów klient po mojej pomocy nie kupi u mnie, to nie szkodzi, ważne, że zapamięta mnie jako fajnego faceta, na którego można ZAWSZE i WSZĘDZIE liczyć. I taką opinią o mnie podzieli się także z innymi.

Pewnie myślisz sobie teraz, że to niebezpieczne, bo klienci zaczną nas w końcu wykorzystywać, a my nic z tego nie będziemy mieli. Istnieje pewnie i takie niebezpieczeństwo, ale od czego w końcu jest asertywność? Cóż, możesz też i nic nie robić, jak tysiące polskich nierobów, którzy czekają aż manna, a raczej banknoty zaczną same lecieć z nieba. Możesz jak oni nie pomagać innym w potrzebie i czekać tylko na pomoc innych. Jeśli liczy się dla Ciebie tylko doraźna korzyść, to moim zdaniem powinieneś się zająć czymś innym niż własny biznes i sprzedawanie. Dla typowego negatywnie myślącego Polaka sprzedawanie to tylko wyrywanie, wręcz wyłudzanie kasy od innych. A to nie jest najlepsza postawa i przekonanie. Dla mnie sprzedaż to pomaganie innym dostać to czego chcą i pragną, ale jeszcze o tym nie wiedzą, bo jeszcze im o tym nie powiedziałem.

Na początku kwietnia byłem na seminarium Jeffrey’a Gitomera, który jest nie tylko świetnym mówcą i pisarzem, ale także prawdziwym salesmanem. Przekazał mi on jedną, ale bardzo ważną myśl: Chcesz odnieść sukces w sprzedaży? To zaprzyjaźnij się ze swoim klientem!  A wszelkie techniki manipulacji (to już ode mnie) zostaw tunezyjskim sprzedawcom wodnych fajek i innych afrykańskich gadżetów. Manipulacja wygrany-przegrany może udać się raz, najwyżej dwa razy, ale kiedy klient zorientuje się, że został wystrychnięty na dudka, podstępnie oszukany, to gwarantuję Ci, że nigdy więcej nic u Ciebie już nie kupi! Co więcej znajdzie tutaj zastosowanie także PRAWO GIRARDA 250 (o czym mówi to prawo? Odsyłam do 1. numeru „Salesmana”, żeby się niepotrzebnie powtarzać www.salesman.com.pl).

Cóż jednak oznacza zasada 80/20 w moim przypadku? Oznacza ona, że swoje największe zyski (80 %) czerpię z grupy 20 % swoich najlepszych klientów. Najlepsi z nich (to tacy, którzy płacą więcej niż inni -  bez żadnego targowania, ile chcę, i na czas) wchodzą niemal w ciemno we wszystko, co im zaproponuję. To wielki kapitał i nigdy nie chciałbym go stracić lub zmarnować. To niemal zysk pasywny co miesiąc. Wystarczy tylko wykonać telefon. Dlaczego to robią? Bo mają do mnie zaufanie. Niektórzy wiedzą, że zaczynałem niemal od zera, dlatego szanują mnie i poniekąd podziwiają za moją przedsiębiorczość. W ciągu czterech lat moje obroty wzrosły co najmniej o 400%, pracuję jednak mniej niż kiedyś, jeżdżę lepszym samochodem i generalnie mam więcej pieniędzy. Jedynym minusem całej tej sytuacji jest to, że muszę – jak nie zainwestuję dobrze swoich pieniędzy... płacić wyższe podatki.


Wojciech Rudny
www.salesman.com.pl

Autor jest redaktorem naczelnym e-zinu „Salesman”.
Na co dzień zajmuje się sprzedażą powierzchni reklamowej w wydawnictwach prasowych, prowadząc własne przedsiębiorstwo wydawniczo-reklamowe.


(3) komentarzy / dodaj komentarz  



Komentarze

(3) komentarzy / dodaj komentarz
Ale bryndza!
Autor: Remi
2007-05-07 19:49:05
Zapoznałem się nie tylko z artykułem, którego autor sam nie wierzy w to co pisze, ale również i z jego portalem. Przenoszenie na grunt polski, do świadomości Polaków metod, które z przyspawanymi na stałe do gęb uśmiechami amerykańscy pseudoodkrywców wcale się nie sprawdzają na polskim gruncie. To tak, jakby w Puszczy Białowieskiej ktoś wpadł na pomysł uprawy bananów. I taki Amerykanin powie: \"Przecież mi się to udaje na plantacji w Haiti, to i u Was też MUSI się udać\" I najgorsze w tym jest to, że są tacy co w to wierzą, ba, nawet propagują. ha ha ha.
Jak to są takie wspaniałe metody, to dlaczego tak mierna poczytnością cieszą się ich książki. To było dobre w pocz. lat 90-tych w epoce „NIEZNANEGO ZEPTER\'a I WSPANIAŁEGO ŚWIATU AMWEY\'a”. Bzdury piszesz kolego. A myślisz, że jak mi kran będzie ciekł, albo samochód się popsuje, albo znów okradną mi altankę na działce to ja będę do swojego przedstawiciela handlowego dzwonił, który akurat sprzedał mi kartę kredytową, a wcześniej ubezpieczenie, to on myślisz zna się na cieknącym kranie?
Takie gadki znam ze szkoleń na których bywałem i wkładam je między bajki.. Trochę w tym pracuję i to różnych branżach. To nic innego jak niskiego lotu propaganda sukcesu. Starego wróbla chcesz na plewy wziąć? Pokaż i swój portal a powiem Ci kim jesteś. Powodzenia;
Kolega z branży

Odp.
Autor: Autor
2007-05-08 14:37:11
Remi może i jesteś starym wróblem i jako stary wróbel mało ufny jesteś. Tekst mój powstał na podstawie moich doświadczeń życiowych, a nie na podstawie literatury zza Oceanu. Pracuję wiele mniej niż kiedy zaczynałem i już przestałem działać jak na początku, kiedy nie znałem zasady Pareto (to nie Amerykanin, ale Włoch i u nas w Polsce - o dziwo - WłOSZCZYZNA się przyjęła;)
Gdyby nawet Pareto nie sformułował swojej słynnej zasady, sam bym do niej doszedł na podstawie swoich doświadczeń.
To prawda, jestem redaktorem e-magazynu \"Salesman\" i amerykańska szkoła sukcesu jest mi bliska. Nie rozumiem tylko dlaczego Remi uważa, ze Polacy są głupsi niż Amerykanie? Czy to, co ma zastosowanie gdzie indziej, nie może się sprawdzić u nas? Czy Amerykanin to genetycznie jakaś inna rasa człowieka - z kosmosu?
Poza socjalizmem i socjalną propagandą, która jest głośniejsza w Polsce i reszcie Europy, niewiele nas tak naprawdę różni. A jeśli chodzi o fundamentalizm religijny w Polsce i USA to nawet jest podobny (u nas katolicki, tam - protestancki). Z tym, że tam nie ma monopolu na propagandę religijną (tfu! - ewangelizację)żaden kościół i to im daje pewną przewagę nad nami. Wiele można przyjąć z obcego gruntu. Pragnę przypomnieć koledze po fachu, że i chrześcijaństwo nie jest religią rodem z Europy..., ale się przyjęło.


mikowska.pl
Autor: Monika Mikowska
2007-06-07 19:32:11
Bardzo sympatyczny i prawdziwy artykuł.
Znam literaturę J. Gitomera, ale patrzę z przymrużeniem oka na rady, które są zawarte w tego typu książkach (z serii \"Jak zostać wielkim sprzedawcą w 3 minuty\"). Bo prawdą jest, że wiele magicznych rad nie sprawdza się na polskim rynku.

Jednak to, o czym Wojtku piszesz to święte słowa. Bądź dla swoich klientów na tyle wiarygodny, że chcą się z Toba przyjaźnić i najnormalniej pod słońcem darzą Cię zaufaniem. To bezcenny kapitał, którego nie kupisz na żadnym szkoleniu ani nie dostaniesz \"gratis\" do żadnej książki ;-)


Szukaj:

wpisz szukaną frazę

Oferty pracy:

› wszystkie oferty   › dodaj ogłoszenie

Szkolenia:

Szkoła Zarządzania Sprzedażą - pierwsza w Polsce szkoła dla menedżerów sprzedażą


Polecamy



  Najczęściej czytane artykuły:
  1. Nie wysyłaj CV
  2. Wynagrodzenia handlowców
  3. Sprzedażowy "Dream Team"
  4. Skuteczna komunikacja w sprzedaży
  5. Rynek nie ma litości dla..
  6. Cztery błędy sprzedaży
  7. Handlowcy na rynku pracy: uwodzą i porzucają
  8. Szczęście

  Najpopularniejsze tematy FORUM:

  Najpopularniejsze książki:
  1. Biblia Handlowca
  2. Handlowanie to gra
  3. Jak założyć skuteczny i dochodowy sklep internetowy
  4. SZTUKA PERSWAZJI
  5. Sztuka wojny
  6. Perswazja i NLP. Wideowarsztaty

  Najpopularniejsze e-booki:
  1. EBOOKi w pakietach
  2. Skuteczne pozyskiwanie klientów (darmowy fragment)
  3. Motywacja bez granic
  4. Umysł Sprzedawcy
  5. Hipnotyczny telemarketing
  6. Hipnotyczny marketing

Profesjonalne statystyki www


Na skróty:
google.pl:.:onet.pl:.:wp.pl:.:interia.pl:.:
:.:vans-shop.pl:.:alexa.com
salon-klamek.pl::4trade.pl



  Znajdź swojego PH

 
       
 
     
   

home